Zachwyt

Chciałbym móc się Tobą zachwycić,
Żebym strachu przed ludźmi nie poczuł.
Tak zachwycić się można gdy wokół
Pusto, żadnych ni uszu, ni oczu.

 

Chciałbym móc Cię za dłonie pochwycić,
Żeby w pląs puścić ciała i dusze.
Takim tańcem radować się mógłbym.
Lecz wiem. Kroku z miejsca nie ruszę.

 

Chciałbym móc z Tobą pobiec po łące,
Żeby stóp naszych ślady podziwiać.
Taki bieg Nam nie dany ma miła.
Nie Nam razem na łąkach przebywać.

 

Chciałbym móc z Tobą zasnąć spokojnie,
Żeby sny nasze jednym się stały.
Taki sen, taki stan, takie szczęście…
Świat nasz na to niestety za mały.

 

Ale wciąż trwam w niezmiennym zachwycie,
Podziw mój wszak dla Ciebie jest wianem.
Składam cicho u stóp twych go co dzień…
Chciałbym móc Ci go wyznać nad ranem.

 

Kraków, 20/22 grudnia 2018 r.