Zaśpiewaj mnie

Jest we mnie zawsze słów tyle.
Kolory, uczucia, kobiece piersi.
Są morza bezkresne i jary głębokie,
Jest nic i wszystkiego po trosze…
Zaśpiewaj mnie, proszę.

 

Łzy umiem wyciskać potokiem,
I uśmiech maluję bez szminki.
Oczyma wciąż błyszczę na oślep,
I z serc te najcięższe unoszę…
Zaśpiewaj mnie, proszę.

 

Chcę wzlecieć nutą pod niebo,
Szybować nad błotnym padołem.
Chcę strun sześciu braci obudzić,
Chcę brzmieć, a nie mieszkać pod kloszem…
Zaśpiewaj mnie, proszę.

 

Tak niemym jak ja nie był żaden.
Ni dźwięku, ni szeptu. Westchnienie.
Jak strażnik cichego hałasu.
Co usta zaszyte do śpiewu unosi…
Zaśpiewaj! On też o to prosi.

 

Nie wybrzmisz mój wierszu balladą,
Klawiszy do tańca nie porwiesz.
W pląs żadna rusałka nie ruszy.
Tyś nie krzyku bratem… Tylko siostrą głuszy.

 

Kraków, 3 stycznia 2019 r.